Bank – to taki sam podmiot

Dodano 9 listopada 2015, w Społeczeństwo, przez pjck

bank emblematKilkakrotnie spotkałem się ostatnio w publikatorach z poglądem wyrażanych przez niektórych polityków i ekonomistów, który można wyrazić dosłownie lub w przybliżeniu tak – banki nie mogą upadać. Mówi się o „stabilności sektora bankowego”, „bezpieczeństwie”, „stratach” (i to nie w kontekście tego co miały, tylko co mieć nie będą, a chciałyby) itp. itd.

Podobne teksty wygłaszano często w nawiązaniu do problemu frankowiczów – którego jako takiego tu nie będę oceniał, ani omawiał. Ostatnio spotkałem się ze zwróceniem uwagi na takie niepisane prawo w kontekście tematu dotyczącego sprzedaży zadłużonych lokali wraz z lokatorami.
Jeden z komentatorów zadaje pytanie, dlaczego w Polsce legalne jest sprzedawanie mieszkań w których mieszkają ludzie? Pytanie ciekawe, choć ja na nie odpowiem od razu – a dlaczego miałoby być nielegalne? Czy np. biznes zajmujący się budową,a następnie wynajmem lokali nie może zmienić właściciela? A wraz z tą zmianą, czy nowy właściciel nie może przejąć majątku tego biznesu?
Natomiast zgodzę się, że autorzy takiej transakcji muszą ponosić konsekwencje swojego pomysłu. Czyli – banki, które udzieliły kredytu komuś, kto nie jest w stanie go spłacać (bo jest niedołężny, umysłowo chory, nie ma i nigdy nie miał forsy, podpis był lewy itp.), powinny być pozostawione z tym problemem. To one dokonały ryzykownej, czy też błędnej, decyzji biznesowej i powinny ponieść jej konsekwencje.
Mogą się nim ewentualnie podzielić ze „szczęśliwym nabywcą”, czyli w wielu przypadkach z cwaniakiem, liczącym na łatwy żer. Wiedział, co kupuje i to jego problem. Jeżeli zaś np. komornik zataił dany fakt – to niech się z tym buja komornik. Bez pomocy sądu i policji. Ewentualnie sam powinien być sądownie ścigany za oszustwo – i dalej mieć na głowie problem lokatora i nabywcy. Prywatnie.
To absurd, że za to miałoby odpowiadać społeczeństwo – np. zapewniając ze SWOICH pieniędzy lokale zastępcze.

Zaś banki powinny w końcu zacząć ponosić konsekwencje swoich czynów. I znów posłużę się porównaniem czytelnika gazety.pl – nie może być tu zasadu jak z kasyna -”the house always wins”. Błędne decyzje biznesowe powinny kończyć się stratami finansowymi, zaś działania bezprawne, np. egzekwowanie fikcyjnie tworzonych zobowiązań – więzieniem. Dal ich twórców i ich pomagierów zza biurka.
A że dany bank padnie, jak mu się nie pozwoli na szwindle – cóż, takie jego prawo. Co prawda o równości sektorów chyba nie wspomina się w ustawach, ale o równości podmiotów – już tak. Takimi samymi podmiotami jak Bolek spod budki z piwem są więc „dyrektor, fabrykant, sekretarz czy inny prezes”, ale także ich bank.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>